You are not logged in

LoginRegister

"Blogerzy zmieniają świat"„DLA JEDNEGO KĘSA MIĘSA ,PLASTERKA WĘDLINY I JAJKA”- fabryki zwierząt

"Blogerzy zmieniają świat"„DLA JEDNEGO KĘSA MIĘSA ,PLASTERKA WĘDLINY I JAJKA”- fabryki zwierząt

Film „Earthlings” („Ziemianie”) http://veg-tv.info/Earthlings „Pokonamy falę, jeśli każdy z nas zbuduje brzeg z miłości swej” słowa Jacka Cygana napisane po katastrofie na Haiti. Pokonamy falę „okrucieństwa wobec zwierząt” jeśli każdy z nas, trawestując słowa piosenki, zbuduje zaporę z miłości swej do praw natury i zwierząt.

Od nas zależy czy powiemy stop temu co się dzieje, czy zaczniemy żyć respektując prawa innych do życia.

Kiedyś Zofia Nałkowska napisała „ludzie ludziom zgotowali ten los”..i miała na myśli okropności II wojny światowej, eksterminacje, holokaust, mordy dokonywane przez ludzi na ludziach. Zdanie to można rozwinąć i powiedzieć dzisiaj ” ludzie zwierzętom zgotowali ten los”.

Niewielu z nas wie jak wyglądają fermy hodowlane, które niczym nie różnią się od obozów koncentracyjnych. Zwierzęta stłoczone w klatkach o wymiarach ich ciała żyją wyłącznie czekając na swoją śmierć...ich życie pozbawione zostało przez człowieka jakiegokolwiek sensu..a śmierć staje się dla nich wyzwoleniem z cierpienia.

Czy ktoś z Was widział oczy zwierząt skazanych na śmierć? Są martwe z cierpienia, bólu i strachu i zadają jedno pytanie: Dlaczego? Dlaczego nasze ciała przeznaczane są na kotlety, dlaczego przerabiane są na kiełbasy,sztuki mięsa, wędliny, pasztety. Natura przecież obdarzyła człowieka całym bogactwem roślin, bogactwem wspaniałych owoców, warzyw, ziół, runa leśnego. Dlaczego staliśmy się waszym pokarmem i w tak strasznych warunkach jesteśmy od urodzenia przetrzymywane, aby człowiek mógł zaspokoić nie głód, ale przyjemność podniebienia rozkoszując się poznanym wcześniej smakiem panierowanego kotleta czy gulaszu.

Hodowanie zwierząt na rzeź jest równe umyślnemu zabijaniu, choć nikt nie chce z nas się do tego przyznać. Popyt czyni podaż, a w tym każdy z nas ma swój udział, choć przecież jest jeszcze czas, aby to zmienić i zatrzymać ten przerażający proceder...

Zwierzęta nigdy nie zrobiły nam niczego złego, dlaczego człowiek zadaje im tak niewymowne cierpienia?.

Dlaczego ze zwierzęcia, czującej istoty, zrobiono surowiec?

Czy chciałbyś tak przeżyć całe swoje życie?

Wybaczcie, ale nie mogłabym zrobić zdjęcia na fermie, więc powstał rysunek.
Jest tu tylko jeden rząd klatek, w którym trzymane są kury, w rzeczywistości tysiące klatek ustawia się w stosy, jedne na drugich..i tak te ptaki żyją po swój kres.

Linia produkcyjna na fermie hodowlanej - udostępniona za zgoda autora zdjęcia

http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Animal_Abuse_Battery_Cage_02.jpg&filetimestamp=20080328032935

Czy Ty chciałbyś tak żyć?
Jaki jest sens takiego istnienia?
Czy mamy prawo robić to zwierzętom w imię większej ilościowo produkcji jaj?

Ptaki upycha się do klatki o powierzchni równej kartce A4, i nie wyjmuje już aż do momentu śmierci . Kura nie może kłaść się, ani grzebać, co jest jej instynktem, nie może rozpostrzeć skrzydeł, usiąść na grzędzie lub zbudować gniazda, „wykąpać” się w piasku, pobiegać lub poszukać jedzenia, nie może wysiadywać jaj, gdyż jaja od razu spadają na taśmę transportera. Jest sztucznie naświetlana i karmiona, aby znosić jaja prawie codziennie, co jest wbrew jej naturze. Jej dziki przodek znosił ok.20 jaj rocznie, kura z fermy zmuszana jest do znoszenia ok.300jaj. Jej organizm takiego wysiłku nie wytrzymuje, jest odwapniona, łamią się jej kości, zapada na osteoporozę.

Stres jaki towarzyszy jej przez całe takie życie powoduje, że kury wyrywają sobie wzajemnie pióra i wydziobują mięso, często zadziobując się na śmierć. Kura wyjęta z klatki , która już „nie ma sił znosić jaj” jest prawie całkowicie „goła” bez piór. Wielu farmerów, gdy kurki są młode stosuje przycinanie części dziobów rozgrzanym do czerwoności ostrzem. Nie wszystkie to przeżywają, niektóre wykrwawiają się na śmierć lub umierają z szoku. Te co przeżyją, „po masowej produkcji jaj” na koniec przeznaczane są na rzeż i kończą w garnku jako kury rosołowe.

Ptaki w rzeźni wiesza się żywcem za nogi i przenośnik taśmowy dostarcza je pod nóż, gdzie obcinane są im głowy.

Jako ptaki stadne uwielbiają siedzieć wspólnie na grzędzie.


Kury to niezwykle inteligentne pełne ciekawości stworzenia. Wiele naukowych eksperymentów potwierdza, że rozumieją związki przyczynowo-skutkowe, a to stawia intelekt kur ponad intelektem psów. Każda kura to indywidualna, specyficzna, wyraźna osobowość, ze światem własnych emocji, sympatii i antypatii.

Kura lubi schować się w różnych pomieszczeniach gospodarskich, gdzie przytulona do innych smacznie sobie śpi.

Zamknięta w ciasnej klatce żyje w permanentnym stresie, bo jest stworzeniem stadnym, a została takiego życia pozbawiona.

Kura zawsze mości sobie gniazdo, gdzie chce złożyć jajka, to jej instynkt, w klatce odbiera się jej to prawo.

Kogut to piękne i dumne stworzenie uwielbiające zarządzać swoim 'królestwem” i swoim „haremem”.

W hodowli przemysłowej jest uśmiercany i na żywca w specjalnych maszynach mielony tuż po urodzeniu się i przeprowadzonej selekcji płci. Każdego roku zabija się 40 milionów kurzych samców, żyjących krócej niż jeden dzień - nie opłaca się ich hodować, są zbyt chude na mięso i nie składają jaj. Ich ciała wykorzystywane są później jako nawóz lub jako pokarm dla zwierząt z ferm zwierzęcych.

To towarzyskie stworzenie lubi być w grupie , wspólnie biesiadować i obserwować życie wokół.


Każdy nowy dzień w życiu wiejskiej kury to nowe zdarzenia, jakich pełno dzieje się na podwórku.
Życie kury wypełnione jest sensem istnienia, wygrzewa się na słońcu, spaceruje z innymi kurami, grzebiąc w ziemi i szukając pokarmu.

Jeśli nie jesteśmy weganami i jemy jajka kupujmy tylko jajka od „szczęśliwych kur”.

Tyle dla kur możemy zrobić, jeśli nie ze względów moralnych, choć to byłoby piękne, to choćby ze względów zdrowotnych.

Stres wytwarza procesy chemiczne, które mają wpływ na jakość mięsa, a nawet na jakość jaj znoszonych przez kury, więc tak naprawdę nie ma sensu jeść kurzego mięsa z ferm hodowlanych, które dodatkowo jest pełne antybiotyków, ani jaj znoszonych przez zestresowane kury.

Fermy kurze są wyjątkowo okrutnymi miejscami. Od naszej indywidualnej decyzji zależy czy te miejsca nadal będą istnieć.

Gęsi uwielbiają być w ciągłym ruchu, wszędzie ich na podwórku pełno.

Wielkim smakołykiem jest gęsia wątróbka. Czy wiecie, jakie męki muszą znosić gęsi, aby ich wątroba spuchła i nabrała odpowiednich przed śmiercią rozmiarów? W gardła gęsi wkłada się specjalne rury i wsypuje im się karmę wprost do żołądka. Ból rozdymanej do granic wytrzymałości wątroby jest tak wielki, że wiele gęsi dokonuje aktu samobójstwa uderzając dotąd głową o mur aż doprowadzą się do śmierci.

Mięso gęsi jest tłuste, więc jest mniejszy na nie popyt, choć i ono ma swoich zagorzałych zwolenników. Prawie 100% „gęsiny” w Polsce przeznaczonej jest na eksport.

Gęś jest niezwykle inteligentnym stworzeniem. Jej inteligencja porównywana jest do inteligencji psa, a nawet ją przewyższa.
Jej życie na wolności wypełnione jest od świtu do zmierzchu, ciągle jest czymś zaciekawiona, gdzieś wędruje gęsiego, najchętniej w towarzystwie innych gąsek.
Gęś uwielbia skubać w ziemi, lubi też powygrzewać się na słońcu, czasem wejść w zatarg z jakimś innym mieszkańcem podwórka, bo ma silną osobowość i nie da sobie w kaszę dmuchać

To niezły obżarciuch, ciągle przemierza podwórko w poszukiwaniu czegoś dobrego do zjedzenia

A że gęś charakter ma waleczny i nieźle potrafi bronić własnego terytorium to zaczepia wszystkich dookoła, nawet jak jest to garnek

Krowy to ciekawskie, bystre i niezwykle łagodne zwierzęta o ufnych, pięknych oczach.

Podobnie jak psy, kury czy gęsi tworzą związki w stadzie i swoistą w nim hierarchię, liderem zawsze zostaje krowa o najsilniejszej osobowości. Tworzą między sobą silne, długotrwałe przyjaźnie. Swoje uczucia okazują poprzez dotyk, lizanie, wzajemne czyszczenie Bardzo też przywiązują się do swojego ludzkiego opiekuna, pod warunkiem, że jest dla nich dobry. Mają dobrą pamięć i potrafią zapamiętać krzywdę jakiej doznały. Niezwykle silne związki uczuciowe łączą matki z dziećmi. Miłość macierzyńska krów jest bardzo silna i niczym nie różni się od ludzkiej.

Życie w zatłoczonych tuczarniach wywołuje ogromny stres u krów, ponieważ nie mogą żyć zgodnie z własnym instynktem i hierarchią. Są przestraszone i całkowicie osamotnione.
W przemyśle spożywczym krowa jest „producentem” mleka i surowcem znanym pod nazwą „wołowina”

Krowy mleczne są jednymi z najciężej pracujących zwierząt hodowlanych. Są jednymi z niewielu zwierząt, które są w ciąży i jednocześnie są dojone. Cielęta od matek zabierane są już po trzech dniach od narodzin. Płci żeńskiej są zatrzymywane by rozmnożyć stado, podczas gdy małe cielęta płci męskiej są zabijane, jako surowiec nieprzydatny. Krótko po porodzie krowa ponownie jest zapładniana i tak bez końca aż po kres jej istnienia, do uboju i przeznaczenia tym razem już na kotlety.

Czy wiesz, że cielaczek czuje ból, strach i płacze jak dziecko, gdy czuje się zagrożone. Kto widział oczy cielaka pełne łez ten nigdy tego widoku nie zapomni.


Większość cieląt przeżywa trzy tygodnie życia po czym przeznaczane jest na rzeż.

Cielątko pełne ufności do świata i ludzi podąża za człowiekiem jak udomowiony psiak.

Matka bardzo czule opiekuje się swoim maleństwem nie odstępując go na krok.

Więź pomiędzy matką i jej dzieckiem jest niezwykle silna. Po odebraniu matce cielaka krowa długo rozpaczliwie nawołuje i poszukuje swojego dziecka, które tak gwałtownie zostało jej odebrane i wywiezione do rzeźni. Krowa jest w „swoistej żałobie” i głębokiej depresji, ciągle patrzy w miejsce, gdzie ostatni raz widziała swoje dziecko, mając nadzieję, że znowu je zobaczy i będzie mogła karmić .

W przemysłowych hodowlach cielaczek nigdy nie pije mleka matki, jest po dwóch, trzech dniach zabierany od krowy i sztucznie karmiony, aby szybko przybrał na wadze i został sprzedany na „cielęcinę”.

Mleko, które krowa w wyniku laktacji wytworzyła , aby karmić swoje młode przeznaczane jest na napój dla człowieka. Człowiek jako ssak nie potrzebuje pić mleka. Jest wiele kontrowersji na temat spożycia mleka przez dorosłego człowieka. Powstała publikacja „Mleko cichy zabójca”, gdzie wręcz ukazana jest szkodliwość picia mleka dla organizmu ludzkiego.

Krowy nie chcą umierać, tak jak nie chcą, aby umierały ich dzieci.


Jest mnóstwo opowieści o krowach uciekających z transportu do rzeźni. W ostatnim desperackim akcie, czując zbliżającą się śmierć robią wszystko, aby śmierci uniknąć. Udaje się to tylko niewielu i czasem po takim akcie odwagi zostają przez człowieka ułaskawione i dożywają swych dni w różnych przyjaznych dla zwierząt miejscach.

Sam problem transportu zwierząt na rzeź to odrębny temat, horror mrożący krew w żyłach.

To wspaniałe, szlachetne i piękne zwierze zostało udomowione przez człowieka, aby pomagało mu w ciężkiej pracy, w której wykorzystywana jest jego siła i inteligencja.

Zostały też konie udomowione, aby cieszyć ludzi na czas ich rozrywki, to konie wyścigowe.

Jedne i drugie po zakończeniu swojej pracy nie mogą jednak liczyć na wielkoduszność ze strony człowieka. Nic przecież w naszym życiu nie może się zmarnować, gdy więc ze starości, chorób stają się bezużyteczne również skazywane są przez człowieka na śmierć.

W Polsce „ konina”, na szczęście, nie jest popularna , ale i to nie uchroniło naszych koni od skończenia swojego życia w rzeźni.

Wysyłane są w transportach śmierci do krajów, gdzie konina jest uznana za rarytas. Po drodze ku swej zagładzie część z nich ginie w straszliwych męczarniach, bez karmy, wody, stłoczone i przerażone z połamanymi nogami, wyłupanymi często oczami, w agonii dojeżdżają do celu podróży. Tam zgodnie ze swym przeznaczeniem przerabiane są na żywność dla człowieka.

Czy ktoś widział jak taka podróż wygląda? Jeśli nie, to miał wielkie szczęście, bo trudno potem zasnąć.

Z tych pięknych zwierząt szyje się czapki.

Wiele istnień oddaje swe życie, aby człowiek mógł się przystroić nie w swoje piórka, aby dumnie mógł prezentować się w pięknym futrze zdartym ze zwierzęcia, któremu to futro nie miało dodawać urody, lecz chronić przed zimnem, umożliwić przetrwanie, wtopienie się w środowisko, aby być niezauważalnym.

Człowiek w swej próżności i tu przyłożył swoją okrutną rękę, aby nawet te zwierzęta, które nie kusiły go smakiem swego mięsa i tak skazać na śmierć. Miliony lisów, norek, fretek, szynszyli, królików ginie dla zaspakajania ludzkiej próżności.

Zwierzęta te ze swej natury potrzebujące ruchu i przestrzeni w niewoli wariują, wgryzają się zębami w klatki okaleczając się aż do krwi, bo zakłócone zostały ich warunki egzystencji.

Wiele fretek noszonych jest przy szyi w formie kołnierzy.

Czy wiesz, że dla jednego futra kilkanaście zwierząt musi być zagazowanych na śmierć, aby ich futro nie zostało zniszczone. „Reszta”, czyli ciało, jest wyrzucane jako odpadek nikomu niepotrzebny. Jeszcze wczoraj ten odpadek był życiem.

W „zimnym przepychu” w przywłaszczonej cudzej skórze na pewno ludzie mało odczuwają ciepła i nawet kilkadziesiąt założonych futer nie ogrzeje ich serca.


Czy wiesz, że aby nie uszkodzić futra lisa obcęgami trzyma się zwierzę za uszy, wkłada elektrody do pyska i odbytu i poraża prądem.

Nazywa się to humanitarną śmiercią, bo zgon trwa krótką chwilę.
Humanitarna śmierć nie istnieje, może lepiej zacząć nazywać ją prawdziwym imieniem.

Te figlarne, pełne radości życia, wszędobylskie istoty utworzyły ze swych drobnych ciałek serce.


To ich przekaz do nas wszystkich „miej serce i patrz sercem” miej serce nie tylko dla ludzi, ale i dla zwierząt.

Produkcja taśmowa zrewolucjonizowało ubój i przetwórstwo: zwierzęta są ogłuszane i zabijane z coraz większą szybkością. O ile wcześniej rzeźnik zajmował się zazwyczaj zabiciem zwierzęcia oraz oprawieniem jego zwłok, o tyle za każdy etap „produkcji” odpowiedzialna jest inna osoba: kto inny pozbawia zwierzę przytomności i zabija je, kto inny obdziera je ze skóry, jeszcze kto inny usuwa wnętrzności czy rozkrawa ciało na części, ktoś inny sprząta, oczyszcza miejsca rzeźni z krwi. Ma to pewnie wpływ na zobojętnienie człowieka na los zwierząt, bo nikt już nie uczestniczy w całym procesie zabijania i łatwiej uznać, że jest to wyłącznie mięso spożywcze, a nie istota, która ma takie same prawo do życia jak ludzie, a przynajmniej do życia w godnych warunkach zanim śmierć ją dosięgnie. Czasem naprawdę wstyd być człowiekiem, skoro człowiek zwierzętom zgotował tak okrutny los.

Słowa Alberta Einsteina: »Nic nie przyniesie większej korzyści ludzkiemu zdrowiu oraz nie zwiększy szans na przetrwanie życia na Ziemi w tak dużym stopniu, jak ewolucja w kierunku diety wegetariańskiej.

Słowa Tołstoja : "Dopóki są rzeźnie, dopóty będą także pola bitew" są nadal aktualne... Ludzie, którzy nie zabijają ani nie jedzą zwierząt, mają o wiele więcej możliwości, by znaleźć sposób na życie w pokoju.

Chciałabym o wielu jeszcze zwierzętach powiedzieć, o małpach, z których dłoni robi się popielniczki, a z głów trofea dla turystów do postawienia na półki, o delfinach okrutnie mordowanych dla zabawy, o zwierzętach doświadczalnych, które milionami giną poddawane nieludzkim eksperymentom dla przemysłu kosmetycznego, farmaceutycznego, dla wojska, o królikach, tych niezwykle sympatycznych zwierzątkach, które tak jak kury ustawiane w stosach jeden na drugich, grupami, z wystawionymi tylko z otworów główkami mają zakraplane do oczu chemikalia aż do oczu wypalenia ...ale w jednym blogu nie da się wszystkiego opisać. Ocean naszego okrucieństwa wobec zwierząt zalewa nas fala po fali.

Opisałam zaledwie ułamek tego dramatu, dramatu kilku gatunków zwierząt, które szczególnie nam ludziom zaufały. Udomowione zwierzęta płacą najwyższą cenę za swoje udomowienie. Tą ceną jest ich życie, które dla nas okazało się żadną wartością.

Jeśli choć jedna osoba zatrzyma się na chwile, zasmuci nad losem zwierząt , może podejmie własną indywidualną decyzję, żeby nie brać udziału w tym procederze to mój trud i praca włożona w powstanie tego blogu nie pójdzie na marne.

Uwierzcie, wiele kosztowało mnie napisanie tego blogu, nie wiedziałam, że aż tak bardzo będzie bolało. Musiałam wejść całą sobą w ten bezmiar rozpaczy, poczuć cierpienie tych zwierząt. Słów już mi brakuje, żeby kontynuować ten temat. Cisza też potrafi krzyczeć...więc zostawiam Was w ciszy.

Zanim prawda włoży buty, kłamstwo obiegnie Ziemię (M.Twain) 

Większośc ludzi żyje w totalnej niewiedzy jak wygląda "produkcja wołowiny, cielęciny, jagnięciny, wieprzowiny, drobiu i produkcja jaj" 

Zachęcam do obejrzenia filmów, pokazujących do czego w swym okrucieństwie i chciwości zdolny jest człowiek. Ostrzegam, film  „Earthlings” („Ziemianie”) jest niezwykle drastyczny i wstrząsający.

Film trwa 1,5 godz., jest z polską listą dialogową   http://veg-tv.info/Earthlings      

Film w wersji skróconej, trwa 12 minut, jest w jęz. angielskim   http://www.meatvideo.com/

Najpiękniejszy wykład o prawach zwierząt do godnego życia, w wersji angielskiej (film trwa 1,10godz.)

http://www.youtube.com/watch?v=es6U00LMmC4

 

11 people like this.

Reply to comment


Date Sun, 13/02/2011 - 14:37
Comment

Wrazliwosc wobec zwierzat to takze wieksza wrazliwosc wobec ludzi - wszyscy jestesmy dziecmi tej planety. Ilosc stworzonych tu blogow i pozytywnych watkow w komentarzach dotyczacych zwierzakow swiadczy,ze spoleczenstwo sie budzi z letargu. Malymi krokami mozna zmienic swiat i to juz sie dzieje na calym swiecie Smile LUBIE TO!

TARA - Azyl dla zwierząt (+dlaczego weganizm)

Podroze to najlepsza szkola zycia. Moje podroze "Dookola swiata"

Reply to comment


Date Sun, 13/02/2011 - 15:12
Comment

Każdy głos w tej sprawie jest najcenniejszym darem dla zwierząt, ale też i dla ludzi. Jeden człowiek wiele dobrego w życiu może uczynić. To nie prawda, że od mas zależy oblicze świata. Oblicze świata zależy od każdego z nas, od naszych indywidualnych decyzji i naszej wrażliwości na świat nas otaczający.

Wierzę, że nasz świat się zmieni, bo jeśli ktoś krzywdzi zwierzęta to nie ma gwarancji, że nie zrobi tego samego ludziom.

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment


Date Sun, 13/02/2011 - 15:32
Comment

Z tego powodu i jeszcze paru innych nie posiadam psa w domu, bo uwazam ze to stworzenie powinno biegac sobie do woli caly dzien np. na podworku, a nie meczyc sie w mieszkaniu dla mojej przyjemnosci posiadania wiernego przyjaciela. Bylam kiedys swiadkiem takiego traktowania psa, ktory byl chory chyba po prostu z braku ruchu i radosci zwyklego pieskiego szalenstwa, nie moglam na to patrzec, ale wlascicielka nie dala sie przekonac w zaden sposob, by cos zmienic...
Musze przyznac, ze bardzo otworzyliscie oczy swoimi pracami (pisze to nie tylko do Zofii ale i do paru innych osob) i nie pozostalo to bez wplywu na moje przekonania i sposob myslenia. Jestem za to szczerze wdzieczna i ciesze sie ze sie tu znalazlam. Takim podejsciem wszyscy wygrywamy w tym konkursie - wygrywamy lepszy swiat.

Gratuluje madrosci zyciowej i sily przekazu.

"Don't cry because it's over - smile because it happened"

Reply to comment


Date Sun, 13/02/2011 - 15:30
Comment

Cieszę się, że powstał ten blog, uwrażliwiający nas na los naszych mniejszych braci.

Każdy głos w sprawie ochrony praw zwierząt jest na wagę życia. Ich życia.

Popieram w całej rozciągłości.

Pozdrawiam. Robert To

___________________

Reply to comment


Date Sun, 13/02/2011 - 16:35
Comment

Dziękuje Robercie. Taki był zamysł „blogerzy zmieniają świat”, aby blogi uwrażliwiały nas na różne problemy, które czasami umykają nam w pędzie obecnego życia. Jestem szczęśliwa, że mój blog jest małą cegiełką w budowaniu nowego, lepszego świata.

Bardzo się cieszę, że Kasztanka jest uratowana. Są jeszcze ludzie dobrego serca i chwała im za to.

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment


Date Sun, 13/02/2011 - 16:36
Comment

zaiste koński uśmiech na jednym ze zdjęć, super Smile co do całekj sprawy, to silnie przeciwstawiam się niehumanitarnemu zachowaniu wobec zwierząt, szczególnie zaś dlatego, że najbardziej niszczy to psychikę człowieka, ich właściciela, takie zachowanie ogałaca z uczuć. sama wegetarianką nie jestem, ale mięsa nie lubię, poza kurczakiem. myślę, jednak, że nie każdy musi zostać wegetarianinem, ale każdy powinien zadbać o humanitarność. ograniczenie spożycia mięsa zaś wpływa również pozytywnie na środowisko, bo to jego produkcja, obok latania samolotę ma jeden z największych wkładów w nasz osobisty odcisk stopy.

Reply to comment


Date Sun, 13/02/2011 - 16:37
Comment

 Do Uli:

Cieszę się Ulu, że blogi o tej tematyce zmieniły Twój pogląd na świat zwierząt. Oznacza to, że warto było zadać sobie trud w pokazaniu w szerszej perspektywie jak naprawdę wygląda świat zwierząt, dla wielu znany wyłącznie jako świat szynek, duszonego mięsa, czy pieczystego.

Jeśli chodzi o psy i ich trzymanie w mieszkaniach to nie do końca się z Tobą zgadzam. Psy zostały już tak udomowione, że praktycznie nie ma dla nich miejsca w świecie dzikich zwierząt. Pies potrzebuje towarzystwa człowieka i jego miłości... Jeśli człowiek jest dobry, opiekuńczy to dla psa bez większego znaczenia jest powierzchnia na jakiej musi żyć. Jeśli człowiek poświęca mu swój czas, dobrze go karmi, wychodzi na spacery, bawi się z nim, okazuje uczucie to naprawdę pies jest szczęśliwy. Na wielu podwórkach na wsi, przywiązany łańcuchem do budy, uwierz , pies ma bardzo ciężkie życie i z zazdrością śni o życiu miejskiego psa.

Tak samo jest z ludźmi, jeśli ludzie się kochają to i w kawalerce są szczęśliwi. Jeśli brak jest między nimi miłości to i willa stanie się dla nich tylko ciasną złotą klatką.

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment


Date Sun, 13/02/2011 - 17:05
Comment

Jesli...
ale co jesli psy sa samotnie trzymane w domu, gdy nas nie ma i meczace sie - glownie w miastach, w blokowiskach, gdzie jedyna rozrywka jest spacer do sklepu i szczekanie pod jego drzwiami czekajac na wlasciciela. Ludzie poza tym nie sprzataja po swoich podopiecznych i chodniki sa niestety czesto polem minowym, ale to juz calkiem nowy temat.
Natomiast jezeli ktos faktycznie ma czas, na emeryturze lub nie pracuje i jest w domu, bedac w stanie zaopiekowac sie tak ze sam przy okazji ma ruch na swiezym powietrzu, to zmienia to nieco postac rzeczy.
Jednak wracajac spowrotem do tematu, to zdecydowanie jestem za tym by szanowac prawa zwierzat tak samo jak ludzi.

"Don't cry because it's over - smile because it happened"

Reply to comment


Date Sun, 13/02/2011 - 16:56
Comment

Do Jutki:

Zdaje sobie sprawę, ze nie wszyscy zostaną wegetarianami czy weganami. Blog ma uwrażliwić na okrucieństwo jakie zadawane jest zwierzętom w przemysłowych fabrykach. Nawet jeśli życie zwierzęcia jest krótkie ma prawo do godnego życia.

Tylko człowiek w swojej chciwości i chęci osiągnięcia jak największych zysków wpadła na taki okrutny pomysł, aby zwierzęta zamykać w klatkach o wielkości ich ciał i w męczarniach skazywać na straszne życie Dla tych zwierząt śmierć jest wyzwoleniem i im szybciej przyjdzie tym lepiej dla nich, bo ich życie nie ma żadnego sensu od już pierwszych jego dni. Nie mogą cieszyć się słońcem, świeżym powietrzem, towarzystwem innych zwierząt,czy nawet błogim na trawie lenistwem. Życie ich jest martwe, pozbawione życia..

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment


Date Sun, 13/02/2011 - 17:29
Comment

Do Uli:

Oczywiście Ulu miałam na myśli życie psa w mieszkaniu, gdzie właściciel jest odpowiedzialny za życie istoty, która przyjął pod swój dach. Jeśli nie ma czasu dla psa to nie powinien decydować się na wspólne zamieszkanie z psem, czy innym żywym stworzeniem.

Ale co powiesz na współczesny problem dzieci z kluczami, dzieci w żłobkach, przedszkolach, najlepiej całodobowych. Czy powinniśmy mieć dzieci skoro nie mamy dla nich czasu, aby być z nimi? Jeśli dziecko widzi rodzica jedynie przed snem czy to jest ludzkie?

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment


Date Sun, 13/02/2011 - 18:27
Comment

Intensywnie spedzony krotki czas z dzieckiem przez rodzicow ktorzy sa szczesliwi bo realizuja sie w zyciu, mysle ze jest lepszy niz bycie razem 24/dobe, ktore jest przytloczone codziennoscia i frustracja. Na pewno zbyt duza rozlaka nie jest dobra dla nikogo, ale zatesknic tez jest fajnie i wieksza jest radosc ze wspolnej zabawy. Czlowiek poza tym jest istota stadna i potrzebuje byc z rowiesnikami, uczy sie lepiej i rozumie wiecej.

Z drugiej strony jak dzieci dorastaja to zawsze moga znalezc powod pretensji do rodzicow - ze spedzali z nimi za malo czasu dla pieniedzy, albo ze jest za malo pieniedzy, bo spedzali czas z dziecmi zamiast je zarabiac itd. Wiem ze troche skrajne podaje tu skojarzenia, ale kontrasty sa zawsze bardziej widoczne i latwiejsze to zrozumienia.

Najistotniejsze w tym wszystkim jest jednak samo nad tymi sprawami zatrzymanie sie i zastanowienie, zrozumienie a potem wprowadzanie pozytywnych zmian w sobie. Wowczas zmieniamy caly swiat. To jest calkiem proste.

"Don't cry because it's over - smile because it happened"

Reply to comment


Date Sun, 13/02/2011 - 18:47
Comment

Zeszłyśmy na zupełnie inny temat, niż dotyczył blog..ale mnie to też cieszy, bo temat dzieci, ich rozłąki z rodzicami to wspaniały materiał na blog. Może ktoś podejmie wyzwanie.

Ulu tak łatwo jednak pogodziłaś się z długą rozłąką małych dzieci z rodzicami, a nie mogłaś przejść obojętnie nad wielogodzinną rozłąką psa z właścicielem. Myślę, że dziecko w żłobku leżące cały dzień w kojcu z dala od matki, ojca nie może być szczęśliwe. To okres nawiązującej się więzi z rodzicami, bezpowrotnie stracony. Większość rodziców aż tak szczęśliwa nie jest po powrocie z pracy i intensywnie czasu z dzieckiem nie spędza, zresztą jest to w zasadzie w większości pora układania dziecka do snu. Często to sprawy bytowe narzucają tę rozłąkę, a nie samorealizacja. Znaczna część osób nie wykonuje pracy, która ich uszczęśliwia, lecz po prostu walczą o finansowe przetrwanie swej rodziny.

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment


Date Sun, 13/02/2011 - 20:34
Comment

Jakie wolne te gęsi...Piękne zdjęcie...  Najpierw po temacie Kasztanki i teraz u Ciebie zdjęć cielat troche zmieniam poglad na sprawę. Myślę że natury jednak do końca nie da się oszukać - od zawsze jedliśmy mięso. ale o tej sprawie dyskusji było już sporo w komentarzach.

Zofia, Ulla Co do tematu dzieci, który poruszyłyście trochę o tym z innej perspektywy w moim fotoblogu. Zapraszam:  http://www.myfinepix.co.uk/pl/blog/309865/241063

Reply to comment


Date Sun, 13/02/2011 - 21:13
Comment

To najpiękniejszy prezent, jeśli poruszana tematyka wpływa na zmianę świadomości, a to jest już początkiem głębszych zmian. Natury nie musimy oszukiwać, bo tak naprawdę człowiek wcale nie jest mięsożerny. Kiedyś sporadycznie jadł mięso. Teraz w dobie fabryki zwierząt ma podawane w masowej skali produkty zwierzęce i przyzwyczaił się do takiego trybu odżywiania, co jednak wcale nie wpływa na polepszenie jego zdrowia, bo statystyki są zatrważające.

Są podstawowe cztery grupy krwi u ludzi i osoby z grupą krwi A mają najmniej przystosowane organizmy do spożywania mięsa, to tzw. „grupa rolnicza”, która głównie odżywiała się płodami rolnymi.. Właśnie wśród tej grupy jest najwięcej wegetarian. Może podświadomie omijają mięso wiedząc, że nie jest im do życia potrzebne.

Mój blog nie dotyczy jednak samego odżywiania, ale tego jaki los człowiek zgotował zwierzętom, aby służyły wyłącznie do jego celów. Takiego okrucieństwa wobec zwierząt nie było nigdy. Zostały obecnie potraktowane jako surowce, a nie żywe czujące istoty.

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment

Date Mon, 14/02/2011 - 01:07
Comment

Droga Zosiu ...

Bardzo smutny temat...Jednak masz rację... Dość przemocy przeciw biednym istotom...Transporty zwierząt na rzeź to też straszny temat...I dziwne że, mimo tylu podpisów nic się nie zmieniło...Nawet UE ma ten temat powiedzmy sobie gdzieś...

Pozdrawiam. Eryk.

Reply to comment


Date Mon, 14/02/2011 - 11:12
Comment

Temat niezwykle smutny, bo to ludzie , istoty podobno czułe i wrażliwe, zgotowali zwierzętom taki los. Właściwie tytuł powinien brzmieć „Czy chciałbyś tak żyć?' Nikt nie zwrócił uwagi na zdjęcie człowieka w klatce, a miałam nadzieję, że to właśnie zdjęcie jest najbardziej wymowne w swoim przekazie. bo takie warunki stwarzamy zwierzętom. Gdybyśmy umieli się wczuć w to co one czują, na pewno ich los byłby łatwiejszy. Życie w takiej klatce to śmierć od pierwszej godziny zamknięcia i tylko przejście na drugi brzeg jest naprawdę wyzwoleniem

Nie zmienia się nic, mimo wielu petycji w tych sprawach,bo pieniądz rządzi światem....a tam gdzie pieniądz jest na piedestale, tam inne wartości nie stoją na podium.

 

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment


Date Mon, 14/02/2011 - 13:04
Comment

Dla zainteresowanych wklejam linki. Ostrzegam są drastyczne.

Po ich obejrzeniu nie będziesz juz tym samym człowiekiem, będziesz mieć pełną świadomość w jakim procederze bierzesz udział.

Chów klatkowy  

 http://www.youtube.com/watch?v=LlmRY4WKhxU&feature=channel

Eksterminacja kurcząt    http://www.youtube.com/watch?v=JJ--faib7to

hodowla świń      http://www.youtube.com/watch?v=6GOYfPl6meU&NR=1

sztuczne karmienie kaczek

http://www.youtube.com/watch?v=ds65Dl15qMw&feature=channel

nowoczesna produkcja jaj

http://www.youtube.com/watch?v=1dOauM9LNTc&feature=channel

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment


Date Mon, 14/02/2011 - 14:07
Comment

Twoje gęsi niesamowite, Takie paniska.  Zwierzęta te, to bardzo ciekawe stworzenia. U mojego wuja była kiedyś gęś z przetrąconą jedną łapą i skrzydłem, niesamowicie inteligentne stworzenie. Jak się wychodziło rano z domu zaraz przylatywała by się przywitać swoim głośnym gęgęgę. Jak pojawiał się intruz leciała przed psami sycząc i odstraszając nieznanego gościa. Była bardzo ufna i lubiła spędzać czas z ludźmi, stała się członkiem rodziny i mimo swojego kalectwa czuć było od niej radość z życia. Dożyła sędziwego wieku, a bez niej gospodarstwo było jakieś puste.

Poruszę jeszcze temat brojlerów, które są hodowane dla mięsa w "mało ciekawych warunkach". Ich szybki przyrost masy sprawia, że mają problemy ze stawami i poruszaniem się. Zagęszczenie ich jest duże, młode osobniki (do 3 tygodni) ok. 35szt. na 1m2. (chów podłogowy) W konsekwencji zaczynają leżeć we własnych odchodach, co z kolei prowadzi do licznych odparzeń. Zwierzę cierpi ale je bez opamiętania... by wykarmić ludzkość. Zastanawialiście się kiedyś, gdzie poziały się łapy od kur i dlaczego ich nie ma w sprzedaży?

Linia produkcyjna: http://www.youtube.com/watch?v=rpbtBgLfl90&feature=related

Blogerzy zmieniają świat:

http://www.myfinepix.co.uk/pl/blog/303861/239714

Zapraszam do zerknięcia na moją galerię:

http://www.myfinepix.co.uk/pl/gallery/303861


Reply to comment


Date Mon, 14/02/2011 - 16:06
Comment

Bardzo dziękuję „Zdrapku” za Twój komentarz. Właśnie o to mi chodziło, aby tym blogiem sprowokować do takiej dyskusji.

Obejrzałam film na Twoim linku. Jest tak samo wstrząsający, jak umieszczone przeze mnie linki.

Ja ciągle sobie zadaje pytanie jak mogło dość do takiego zwierzęcego holocaustu. Jak Rządy państw mogą wydawać zgodę na coś tak makabrycznego, przecież te firmy nie działają nielegalnie, w ukrycie, ale zgodnie z literą prawa. To co to za prawo? Kto stanowi prawo, które jest bezprawiem. Każdy polityk, który podpisał się pod legalizacją takiego procederu powinien być usunięty z polityki, bo nie ma prawa mówić w imieniu milionów, bo nikt o minimalnej nawet wrażliwości takiego prawa by nie ustanowił. Zwierzę to czująca istota. To co ukazane jest na tylko tych kilku filmikach jest wstrząsające, nieludzkie, makabryczne, odebrano zwierzęciu prawo do istnienia, do życia zgodnie z jego instynktem.

Chciałam poruszyć sprawę bojlerów, ale mój blog stał już się tak obszerny, że miejsca nie starczyło na tę tragiczną tematykę.

Kurczaki są hodowane w hangarach,w których upycha się do 50000 ptaków, z 600cm2 powierzchni dla jednego ptaka (tyle, co powierzchnia ekranu monitora komputerowego ).Podłoga jest betonowa, wyścielona słomą wymieszaną z odchodami zwierząt. Brud przyciąga szczury i muchy przynoszące choroby, a że ptaki spędzają całe życie stojąc we własnych odchodach, cierpią na okropne bóle stawów łap i nóg, pęcherzycę klatki piersiowej i owrzodzenie łap.

Kurczaki są gotowe do zabicia gdy osiągną 1,8kg żywej wagi: w ok.40 dni. Kiedyś potrzebowały na to dwukrotnie więcej czasu, ok.80 dni. Teraz kurczak idzie na śmierć jako maluch o ciele dorosłego kurczaka, ponieważ jego wzrost został sprowokowany nienaturalnie poprzez sztuczne karmienie i sztuczne naświetlanie (hangary pozbawione są okien i kury są naświetlane 23 godziny na dobę), aby nie pozwolić im zasnąć i aby pobudzać ciągle ich apetyt. Gruby kurczak to gruby portfel producenta. W wyniku tego procederu wiele kurczaków nie jest w stanie udźwignąć ciężaru własnego ciała, łamią im się nogi, serce nie daje rady pompować krwi i umierają ....milionami....zanim trafią do rzeźni. Część najsilniejszych kurcząt przeżywa tę masakrę i trafia do rzeźni, gdzie jest żywcem za nogi wieszana....i gdzie ucina im się taśmowo głowy.

Nasuwa się pytanie kim są ludzie, którzy pracują w takich miejscach?   

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment

Date Mon, 14/02/2011 - 20:19
Comment

Supcio




Super jest to dlamnie inspiracja

Aby było więcej takich blogów

Super, Super, Super

 

 

 

Reply to comment


Date Mon, 14/02/2011 - 20:58
Comment

Dziękuję Szymonie za wizytę na moim blogu. Jestem bardzo, bardzo szczęśliwa, że mój blog stał się dla Ciebie inspiracją. To najpiękniejszy prezent dla mnie, jaki tylko mogłam sobie wymarzyć.

Serdecznie pozdrawiam. Zosia

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment

Date Tue, 15/02/2011 - 08:20
Comment

Witam,

Niestety szkoda że ludzie nie potrafią przejści na weganizm.Trzeba do tego bardzo dzużego zapału .


 

  • Ten "Artykuł" Który stworzyła Zofia22 Jest naprawde dużą inspiracją ,Myślę że wiele ludzi przejrzy na świat ogloądajonc/Czytając "Ten artykuł"

Pozdrawiam Szymon-Walos

Reply to comment


Date Tue, 15/02/2011 - 11:44
Comment

Dziękuję za Twoją opinię Szymonie. Uwierz, do tego nie potrzeba dużo zapału, lecz świadomości. Większość z nas tak naprawdę nie wie, albo nie chce wiedzieć jak powstał kotlet, albo jak wyprodukowano mleko. Uwierz, mało kto wie, że cielątko zabierane jest od matki po dwóch dniach, abyśmy zamiast niego pili jego mleko, on zaś przywiązany powrozem mocno zaciśniętym wokół jego szyi, aby podczas jego wzrostu nie rozwijały się jego mięśnie, a jedynie przybierał na wadze jako „cielęcina”, po ok.20-tu dniach ma podrzynane gardło, tak samo jak jego matka, kiedy już mleka nie będzie w stanie dawać. Oboje w różnym czasie kończą swój żywot na sklepowej półce.

Poniżej wklejam wstrząsający film „Ziemianie” („Earthlings”) z polską listą dialogową. Film wymaga skupienia i czasu, trwa 1,5 godz., jest dokumentem naszego człowieczeństwa i w którym kierunku nasze człowieczeństwo zmierza.

Nigdy, przenigdy nie jest za późno, aby się zatrzymać, zanim sami nie zrobimy ostatniego kroku ku przepaści. Zatrzymajmy fale okrucieństwa wobec zwierząt, zatrzymując tę falę zatrzymujemy falę okrucieństwa wobec nas samych. Zwierzęta wraz z nami żyją na naszej planecie i tak jak i my mają prawo do godnego życia.Mają podobny system nerwowy do ludzi, odczuwają emocje, radość, ból, strach, tworzą związki, grupy, czują sympatie i antypatie, walczą o przetrwanie.

Nie mogę zrozumieć dlaczego żadna telewizja nie emituje tego filmu, nawet w czasie najgorszej oglądalności. Telewizja ma przecież wśród licznych swoich celów - cel edukacja. Każdy z nas ma prawo do świadomych wyborów, a zostaliśmy tego prawa pozbawieni, bo miliony ludzi nie wie jak wygląda Prawda. Film jest o tej Prawdzie. Każdy potem sam może dokonywać, ale już świadomego, indywidualnego wyboru.

http://veg-tv.info/Earthlings

Mam serdeczną prośbę, kto może niech przekazuje dalej link z filmem....tyle możemy zrobić dla siebie ludzi.....i dla zwierząt...

 

Pozdrawiam. Zofia

 

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment


Date Tue, 15/02/2011 - 12:12
Comment

zdjęcie w klatce najlepsze z poświęceniem Smile

instax mini 7S - lubię to!

Reply to comment


Date Tue, 15/02/2011 - 12:57
Comment

 Dzięki "daso" 

To zdjęcie jest kluczowe dla całego blogu. Treść i załączone przeze mnie filmy w komentarzach i na blogu dopełniają całości. Zdjęciem tym chciałam wywołać emocje. Gdyby każdy z nas musiał tak żyć przez całe życie..czy chciałby w ogóle żyć? Jaki sens może mieć taka wegetacja? A to my zwierzętom zgotowaliśmy taki los.

Dopiero, gdy czegoś doświadczymy wiemy jak boli. Nikt z nas nie doświadcza takiej niewoli. Nikt z nas nie przeżył w takich warunkach ani godziny. Dziewczyna zamknięta w klatce o wymiarach jej ciała, nie może rozprostować nóg, nie może zmienić pozycji ciała, nie może nawiązać relacji z drugim człowiekiem, nie może sięgnąć po pokarm, skorzystać z promieni słonecznych, poczuć wiatr we włosach, cieszyć oczy światem dookoła... Tak żyje miliardy zwierząt na fermach hodowlanych..kury, świnie, krowy i inne „udomowione przez nas zwierzęta”.

To zdjęcie właśnie miało pokazać ogrom cierpienia zwierząt zamkniętych w klatce, wywołać w nas emocje i bardzo, bardzo się cieszę, że zwróciłaś uwagę na ten właśnie obraz. Inne zdjęcia pokazują jak zwierze może żyć, przy minimum wysiłku człowieka i uznaniu, że zwierzę ma prawo do godnego życia, bo to czująca istota.

Serdecznie pozdrawiam. Zofia

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment

Date Tue, 15/02/2011 - 20:21
Comment

Twoja wrażliość jest w dzisiejszym świecie osobliwością.Świadczą o tym nie tylko zdjęcia, a to ja jak opisujesz tę okrutną rzeczywistość.Życzę ci abys dalej budowała pomosty miłości między światem zwierząt a światem ludzi bo tylko miłość może uchronić  od cierpienia i bólu bezbronne zwierzęta nazywane przez WSZYSTKICH
naszymi przyjaciółmi

Be Veg Go Green


Pozdrawiam:Iv


 

Reply to comment


Date Tue, 15/02/2011 - 21:34
Comment

Dziękuję iv10.

Moim marzeniem jest, aby jak najwięcej osób budowało takie pomosty. Nie jesteśmy sami na tej planecie, inne stworzenia też są ziemianami i mają takie samo prawo do życia na naszej wspólnej planecie Ziemi jak my ludzie. Wiele zwierząt nam zaufało, nazywamy je zwierzętami udomowionymi, bo bez naszej pomocy nie potrafią już żyć, a to nasze dzieło. Teraz płacą najwyższą cenę za „udomowienie” i przywiązanie do człowieka, życie w upodleniu i śmierć w niewyobrażalnych męczarniach. Kura kiedyś była dzikim wolnym ptakiem i znosiła tylko ok.20 jaj. Teraz udomowiana, w służbie człowieka zmuszana jest do składania ok.300 jaj rocznie. Nawet indyjska krowa, uznana w Indiach za święte zwierze, cichaczem, bez wiedzy swych właścicieli, którzy z biedy sprzedają ją „w lepsze ręce” wierząc, że poprawiają jej los wykupiona przez bezwzględnych handlarzy ginie w męczarniach przeraźliwych, jadąc na spotkanie ze śmiercią . Podczas transportu jest niewyobrażalnie torturowana, gdzie ludzie własnymi rękoma, tak własnymi rękoma, to nie wypadek w czasie podróży, łamią im kości ogonowe, aby pobudzić do aktywności, aby krowy nie padły i nie stały się śmierdzącym mięsem zanim dojadą do rzeźni. Wciera się też ręcznie w  oczy krów proszek z papryki chili , aby nie usnęły czasem snem śmiertelnym. Szok, szok, szok.. Nie mogę otrząsnąć się po filmach, które umieściłam na blogu. Jestem chora z bólu. Te obrazy tkwią w mej pamięci jak wyrzut sumienia, bo po obejrzeniu tego swoistego holocaustu zwierząt, nikt kto ma serce nie pozostanie już tym samym człowiekiem. Płakałam oglądając „Ziemian” aż zabrakło łez.

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment


Date Wed, 16/02/2011 - 13:56
Comment

Super pokazany problem, niestety przez wiele osób wciąż niedostrzegany. Zdjęcie w klatce - mocne. Istnieją tylko dwie opcje - albo zgadzamy się na niewyobrażalne cierpienia zwierząt, albo na to się po prostu nie zgadzamy. Twoje stanowisko jest jasne i klarowne. A przecież zwierzęta towarzyszą ludziom w codziennym życiu od tysięcy lat, wcale niekoniecznie jako pokarm lub tania siła robocza. Twój blog znakomicie pokazuje jak MOŻNA ŻYĆ z nimi, jak się tego chce. Ja sam jestem vege od prawie 20 lat i mam świadomość, że samo w sobie to jeszcze bardzo niewiele. Ale zmienianie świata koniecznie należy zacząć od zmieniania samego siebie. Nie wiem, jak ludzie mogą kupować jajka pochodzące od kur trzymanych w klatkach, często z poobcinanymi nogami i dziobami (naprawdę!).

Zapraszam oczywiście do mnie, choć temat mojego blogu wydaje się w porównaniu z Twoim po prostu trywialny. No, ale też jest to pewien specyficzny problem...

http://www.myfinepix.co.uk/pl/blog/327004/243002

Pozdrowionka Smile

Reply to comment


Date Wed, 16/02/2011 - 16:02
Comment

Myślę Wasylu, że trudno zgodzić się na taki bezmiar cierpienia.

Nikt o minimalnej wrażliwości nie byłby w stanie sam dokonywać takich aktów przemocy, jakie pokazałam na filmach. Człowiek pracujący w takim miejscu musi być całkowicie wyjałowiony z człowieczeństwa. Kopanie zwierząt, skakanie po ich brzuchach, tłuczenie pięścią po ich głowach, porażanie prądem, podrzynanie gardeł, oprawianie na żywca ze skór, gotowanie żywych zwierząt we wrzątku, łamanie im ręcznie kości, ukręcanie ręcznie głów, rozpruwanie na żywca brzuchów, uderzanie ledwie żywym zwierzęciem o beton, o kraty, wrzucanie żywych jednodniowych kurczaczków do worków , aby się udusiły, mielenie ich żywych w maszynach....

NIE TEGO ŻADEN CZLOWIEK NIE POTAFIŁBY ZROBIĆ.

Ja wierzę w nasze człowieczeństwo. To brak wiedzy, edukacji, świadomości co się dzieje tuż obok nas. Jak trudno było nakręcić te filmy pokazujące stosowaną przemoc wobec zwierząt. Dlaczego żadna telewizja nie pokazuje tych filmów? Dlaczego rządy wszystkich państw dopuszczają do legalnego zwierzobójstwa ? DLACZEGO? Dlaczego ta działalność jest legalna? Jestem przekonana, że większość ludzi po prostu nie wie, nie wie co dzieje się za ścianami tuczarni, chlewni, ferm kurzych, szczelnie odgrodzonych od społeczeństw, gdzie w mroku, przy sztucznym świetle dokonuje się najstraszniejszych aktów przemocy wobec słabszych istot jakie widział świat.

Gdyby ludzie wiedzieli, gdyby zobaczyli jak naprawdę wygląda „produkcja kotleta”, jak traktowany w tej produkcji jest ”surowiec-żywa istota”  to NIGDY, PRZENIGDY NIE ZGODZILIBY SIĘ NA TEN ZWIERZĘCY HOLOCAUST.

Każdy z nas dokonuje w życiu różnych wyborów, ale żeby dokonać wyboru, trzeba wiedzy, bez wiedzy, świadomości w czym uczestniczymy trudno o świadome wybory

Naukowcy podnoszą alarm, że obecna żywność przynosi choroby cywilizacyjne, jakich dotąd w tak zatrważającym tempie jeszcze nie było. JESTEŚ TYM CO JESZ. Tak naprawdę jemy truciznę, mięso zwierząt fermowych jest naszpikowane antybiotykami, toksynami, większość zwierząt jest chorych jak widać to na filmach, bo w warunkach jakich są hodowane zdrowymi być nie mogą,

To jest jeden z najlepszych filmów w tej chwili na rynku na ten temat, trwa 85 minut i jest w wersji angielskiej  

 http://vsh.voip-info.org/Delicate_Balance_2.html 

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment


Date Thu, 17/02/2011 - 11:54
Comment

Irytującym jest fakt, że temat przedstawia osoba, która sama hoduje m.in. bydło... po co rozmnażała Pani, krowę ?!  jeśli nie na mleko dla siebie lub na sprzedaż to może chce Pani zarobić na cielęcinie lub samemu zjeść dziecko pani krowy...

Jak widzę, większość wpisujących osób , niestety nie wie, że aby uzyskać mleko dla człowieka, cielę musi zostać rozłączone od matki (odsadzone).

Z pewnością tuczarnie brojlerów oraz wielkoprzemysłowy chów trzody chlewnej na rusztach to już absolutna skrajność ale jeżeli ktoś rzeczywiście kocha, przejmuję się losem i stara się pomóc zwierzętom, nigdy nie będzie ich hodował w taki sposób jak autorka postu, bo inaczej jest to zwykła hipokryzja.

Nie można przecież zgodzić się z faktem, że nie jest mięsożercą ten, kto zjada cielaka z takiego jak Pani gospodarstwa ekstensywnego, natomiast ten który zjada cielę z gospodarstwa intensywnego (chów wielkostadny) już nim jest lub jest większym miesożercą niż poprzedni... to żenujące

Jedynie osoby pokroju wegan a najbardziej dżinistów a już szczególnie digambarów mogą w zgodzie z całym swoim sumieniem i prawdą zwracać Nam wszystkim uwagę na cierpienia zwierząt.

Jako nastolatek, również przez kilka lat byłem wegetarianem, starałem się być weganem a zostałem ... weterynarzem, niestety większość tematów poruszanych na temu podobnych blogach to fikcja, proszę spojrzeć na wegetarian i wegan w "skórzanych" butach lub kupujących "swoje " produkty w plastykowych opakowaniach itp., wszystko to wydaje się wówczas trochę żenujące, ponadto pozostaje kwestia wraźliwości roślin na ból czyli generalnie pozbawiania kogokolwiek życia.

Łatwo jest mówić "kocham zwierzęta", bardzo trodno ich nie krzywdzić .

p.s. mięso zwierząt trafiających do uboju nie może zawierać antybiotyków, itp. w tym celu wyrywkowo przerpowadzane są specjalistyczne badania, oczywiście zdarzajac się sporadyczne próby skarmiania zwierząt antybiotykami, stymulatorami wzrostu, kokcydiostatykami itp. ale tak dzeje się w każdej dziedzinie, państwowa instutuacja o nazwie inspekcja weterynaryjna stara się z tym jak i innymi nieprawdiłowowściami walczyć i robi to skutecznie

p.s.2 Każda próba znęcania się nad zwierzętami powinna być upubliczniana i piętnowana oraz co najważniejsze surowo karana, niestety polskie sądy (w innych Państwach bynajmniej nie jest duzo lepiej a nawet gorzej) nie są przysgotowane na rozstrzyganie w tych kwestiach, chociaż powoli się to już zmienia, niestety bardzo wolno.

Nie ma co płakać nad losem hodowlanych zwierząt a zapytać siebie, co jadłem/łam dziś, co wczoraj a co jeść będę jutro, jeżeli filmy z rzeżni itp. zmienią naszą "kuchnię" czy "szafę ubrań" znaczy, że jesteśmy naprawdę wrażliwi, jeżeli nie jedynie obłudni, ot co

 

chwytam przelotnie obrazy ulotne i ...dziewczyny zalotne Wink www.przemkowski.pl

 

Reply to comment


Date Thu, 17/02/2011 - 13:22
Comment

Bardzo się cieszę z Twojego głosu

Każdy, powtarzam, każdy ma prawo zabrać głos w kwestii okrucieństwa wobec zwierząt: czarny, biały, czerwony, dziecko i człowiek u kresu swojego życia, człowiek wolny i człowiek w więzieniu, ten co je mięso i ten co nie je, ten co chce rzucić jedzenie mięsa i ten co nie chce rzucić takiej formy odżywiania..

Głos lekarza zwierząt jednak jest bezcenny. Weterynarz to kto ktoś kto jako lekarz z natury swej i wykształcenia zawodowego ma za zadanie pomagać zwierzętom, leczyć je, dbać o ich zdrowie i dobre życie, ratując to życie gdy jest zagrożone, pomagać wyjść z chorób, kto jest przy przy nich , gdy tej pomocy potrzebują. Mówisz o hipokryzji? Właśnie Ty?

Celem mojego blogu nie jest walka z całym światem, aby nikt nigdy nie hodował zwierząt z myślą, że kiedyś skończą na jego talerzu, choć to byłoby piękne, gdyby taki świat w końcu kiedyś nastał.. Zdaję sobie jednak sprawę, że miliony rolników ma ziemię, na której żadne rośliny jadalne dla człowieka nie wyrosną. Potrzebna jest ogromna pomoc państw, dotacje, aby przekształcić ich ziemie w ziemię pod zasiew roślin dla człowieka. Rośliny pastewne są niejadalne, spróbuj pastewnej kukurydzy albo pastewnej marchewki, które nadają się wyłącznie na pasze, bo człowiek by tego nie tknął. Gdyby jednak pomóc rolnikom w przestawieniu gospodarstw na gospodarstwa produkujące żywność roślinną dla ludzi świat nabrał by innej barwy. Odsyłam do blogu "Around the World" tam są umieszczone wszystkie wyliczenia, co byłoby gdybyśmy tak postąpili. Nie chciałam powtarzać tych danych, bo jestem przekonana, że każdy kto zatrzymał się na moim blogu był i tam i zapoznał się z niesłychanie ciekawym materiałem. Świat przestawiony na produkcję wyłącznie roślinną byłby światem bez głodu i bez cierpienia zwierząt.

Nie porównuj życia zwierząt w małych gospodarstwach rolnych z życiem zwierząt na fermach hodowlanych, bo obrażasz miliony rolników i farmerów. Tam nie ma znęcenia się nad zwierzętami, choć oczywiście i takie przypadki bywają, ale to odrębny temat. Tam nikt do ostatniego umęczenia nie maltretuje zwierząt, nie trzyma w warunkach urągających człowieczeństwu. Życie kury trwa ok. 7 lat. Może żyć wolna, chodząc sobie gdzie chce, zawiązując przyjaźnie, korzystać ze słońca i cieszyć się swoim krótkim życiem. Jak wygląda życie kury w stworzonym dla niej przez człowieka holocauście nie będę już pisać, bo było szeroko omówione. Są linki do wstrząsających filmów jak są te ptaki traktowane, jak traktowane są świnie, krowy , kaczki, gęsi i jak wygląda ich humanitarny ubój.

Zadam Ci jako lekarzowi weterynarii pytanie Jak to jest, że zawód weterynarza przekształcił się w swoje przeciwieństwo? Jak to możliwe, że lekarze zwierząt uczestniczą w takim procederze jak hodowle fermowe, gdzie ich głównym zadaniem jest określanie jakości mięsa zwierząt z uboju?

Jak to jest, że każde schronisko dla bezdomnych zwierząt ma swojego lekarza weterynarza, a dzieją się tam dantejskie sceny, zwierzęta są okaleczane, zagryzane przez współtowarzyszy niedoli z głodu i strachu, żyją w brudzie i chorobach, często maltretowane przez opiekunów.. Ostatnio sporo jest reportaży w telewizji na ten temat, co dzieje się za zamkniętymi ścianami schronisk i jakoś zawsze lekarz weterynarii mówi, że nic złego nie widział, aby tam się coś działo. Lekarz nie widział, jak więc mógł zobaczyć to ktoś inny, kto nie miał tam wstępu? Wszyscy ufamy lekarzom, my ludzie ufamy swoim lekarzom, ufamy też lekarzom zwierzęcym.

Czy to nie jest hipokryzja, że ten co miał pomagać, co jest lekarzem zwierząt, nie widzi nic złego w takim traktowaniu istot, którym zawodowo i chyba z zamiłowania do wykonywania właśnie takiej pracy miał pomagać. Nie moim celem jest krytykowanie całej grupy zawodowej. Jest wielu wspaniałych weterynarzy, którzy charytatywnie pomagają zwierzętom, bo tak podpowiada im serce, którzy pomagają zwierzętom żyć w zdrowiu i cieszyć się dobrym życiem. Lekarz weterynarii to piękny zawód, ale chyba stanął na pewnym zakręcie.

W moim blogu, nie było ani słowa, że ten kto je mięso z chowu rolniczego nie jest mięsożercą. Proszę takich nadużyć nie dokonywać. Każdy kto je mięso nim jest, tak jak każdy kto nie je mięsa jest wegetarianinem, a kto nie je produktów wytwarzanych przez zwierzęta jest weganinem. Na temat mleka pisałam obszernie więc osoby wchodzące na mój blog mają pełną jasność skąd mleko się bierze i czy mają prawo to mleko pić. Jest też obszerny materiał filmowy czy w ogóle to mleko człowiek pić powinien myśląc, że to dla jego zdrowia, tak jak od lat wmawiają mu to  reklamy. Jest również polecona lekturę na temat picia mleka. Wybór należy do każdego z nas, ale aby dokonać wyboru trzeba mieć świadomość.

Widać, mój blog nie do końca został przez Ciebie przeczytany, a jedynie pobieżnie obejrzałeś sobie zdjęcia. Chciałam na blogu załączyć wyłącznie zdjęcia z ferm hodowlanych, ale jest to niemożliwe, bo żadna ferma hodowlana nie jest zainteresowana taką swoistą reklamą. Załączone zostały więc dla kontrastu do treści blogu zdjęcia zwierząt żyjących w godnych warunkach, których każdy dzień życia niesie jakąś radość, nie są stłoczone w klatkach o wymiarach ich ciał, torturowane, bite, pozbawione słońca i powietrza. Każdy krok w zmianie świadomości jest cenny.

Wierzę, że kiedyś świat będzie przyjazny dla wszystkich istot tu zamieszkujących i nikt nie będzie ich hodował nawet w godnych warunkach, ale to pewnie nie nastąpi już za życia naszego pokolenia.

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment


Date Thu, 17/02/2011 - 16:28
Comment

Owszem, mówie i będę mówił o hipokryzji, ponieważ panuje ona w naszym społeczeństwie wszędzie a jeżeli chodzi o "miłość do zwierząt" to przejawia wręcz absurdalne formy.

Pani najwyrażniej nie przeczytała mojego krótkiego posta z właściwym zrozumieniem, wyrażnie odgranicznyłem gospodarkę intensywną od ekstensywnej, ponadto proszę nie stawiać rolników na piedestale, wystarczy pojechać do pierwszej lepszej wsi i zobaczyć jak traktowane są psy, pomijając aspekt łańcucha i żywienia, stanu zdrowia a skupiając się na stosunku emocjonalnym, zwierzęta gospodarskie czasami mają lepiej, ponieważ tu rolnik widzi już zysk i zazwyczaj to tylko on przemawia za ich lepszym postrzeganiem. Najwyrażniej pisząc rolnik czy farmer ma Pani na myśli "mieszczuchów" którzy przeprowadzili się na wieś Wink bowiem realia są zgoła inne

Wie Pani dlaczego zwierzęta w schronisku się zagryzają ?! zazwyczaj z powodu jego przepełnienia, zwierzęta w schronisku bardzo szybko dziczeją. W poszczegołnych boksach, wybiegach etc. tworzą się małe stada, jeżeli trafia do nich nowy pies (oddany przez właścicieli, złapany etc) hierarchia w stadzie zostaje zaburzona i dochodzi do walki w której często psy giną, to na pewno nie wina lek.wetów, bo niby co oni mają zrobić, za własne pieniądze wybudować większe schronisko... pieniądze, pieniądze, samorządy skąpią śroków na ich prowadzenie a w wielu miejscowaściach tak jak np. w schronisku w Koszalinie zabraniają jego rozbudowy (ponieważ w okloicy wybudowali się ludzie i prawo opowiedział się przeciwko psiakom)

Pisze Pani dalej o hipokryzji le.wet., którzy badają mięso, Pani kóra hoduje zwierzęta gospodarskie... kto inny jest w stanie zabezpieczyć mięsożerne społeczeństwo przed zarażeniem grożnymi dla życia chorobami odzwierzęcymi jak nie specjaliści w tym zakresie, z tego samego powodu kiedyś powstała Inspekcja Sanitarna ("sanepid"), tam z kolej pracują lek.med., którzy m.in. kontrolują sklepy, gastronomię itp. dla Pani i naszego ogólengo dobra, więc proszę nie pisać infantylnie o hipokryzji lekarzy.

Populistyczne hasła "kochajmy zwierzęta" są wypowiadane zbyt często i nie ma za tym częstokoroć nic poza samym hasłem, jak już napisałem powyżej, łatwo jest mówić "kocham zwierzęta", bardzo trodno ich nie krzywdzić

Around the world przedstawia tylki suche fakty tabelaryczne, co lepiej uprawiać ale nie podaje lub nie zna całego zagadnienia, m.in. tego, że niektóre ziemie nie są wydać odpowiednich płodów rolnych, poza tym monokultury roślinne generują populacje szkodników, które te uprawy niszczą, a to wzmaga zapotrzebowanie na coraz większe ilości nawozów sztucznych, co wydajnie wpływa na proces zdrowia społeczeństwa ;)etc. etc.

Nie tylko jako lek.wet. ale jako człowiek nie mógłbym i nigdy nie będę hodować zwierząt gospodarskich, jednk obecnie jem mięso i np. nie wyobrażam sobie abym swojemu dziecku jego odmówił, poprzez swoją pracę staram się pomagać im najlepiej jak potrafię, ale nie krzyczę haseł "kochajmy zwierzęta" bo byłbym obłudny, ponadto  z biologicznego punktu widzenia sami jesteśmy zwierzętami.

Sam mam psy od niepamiętnych czasów i są to najbliższe mi osoby (tak osoby a nie zwierzęta) Pozdrawiam

chwytam przelotnie obrazy ulotne i ...dziewczyny zalotne Wink www.przemkowski.pl

 

Reply to comment


Date Thu, 17/02/2011 - 20:16
Comment

Gdzie napisalem,ze monokultury sa ok dla planety ziemia Smile? To jest absolutnie sprzeczne z natura. Jestem zwolennikiem permakultury, chociaz nie wyobrazam sobie siebie na roli.

Podroze to najlepsza szkola zycia. Moje podroze "Dookola swiata"

Reply to comment


Date Thu, 17/02/2011 - 21:11
Comment

Do Around the World

Mój wpis:„Gdyby jednak pomóc rolnikom w przestawieniu gospodarstw na gospodarstwa produkujące żywność roślinną dla ludzi świat nabrał by innej barwy. Odsyłam do blogu "Around the World" tam są umieszczone wszystkie wyliczenia, co byłoby gdybyśmy tak postąpili. Nie chciałam powtarzać tych danych, bo jestem przekonana, że każdy kto zatrzymał się na moim blogu był i tam i zapoznał się z niesłychanie ciekawym materiałem. Świat przestawiony na produkcję wyłącznie roślinną byłby światem bez głodu i bez cierpienia zwierząt”.

A ten fragment Twojego komentarza miałam na myśli.

Istnieją co najmniej cztery powody zdecydowanie przemawiające za tym, aby porzucić jadanie mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego. Przede wszystkim aspekt etyczny, czyli świadomość, że zabijanie jest złe oraz współczucie dla istot, które, podobnie jak człowiek, zdolne są do odczuwania bólu. Świadomego bólu.

Aspekt ekologiczny - Osoby typowo mięsożerne zużywają ok. 14 razy więcej wody i 20 razy więcej energii niż wegetarianie. Coraz mniej lasów, skażenie wód, kwaśne deszcze, destrukcja warstwy ozonowej, erozja gleby - wszystko to jest wynikiem hodowli zwierząt przeznaczonych na rzeź. Aspekt zdrowotny. Jedzenie mięsa jak i innych produktów pochodzenia zwierzęcego jest poważnym w konsekwencjach błędem żywieniowym ludzkości. Mięso jest nieodpowiednim pokarmem dla człowieka, będącym bezpośrednią przyczyną wielu groźnych chorób, m.in takich jak: nadciśnienie, choroby serca, rak, cukrzyca, kamienie nerkowe i otyłość. Komitet Lekarzy na rzecz Medycyny Odpowiedzialnej informuje: "Zalecana różnorodność pożywienia powinna mieścić się tylko w zakresie żywności pochodzenia roślinnego. Dowody naukowe wyraźnie stwierdzają, że różnorodne pożywienie pochodzenia roślinnego dostarcza pełnej gamy mikro- i makroelementów.”
Aspekt ekonomiczny. Dieta mięsna nie jest w stanie wykarmić ludzkości! Według raportu Światowej Organizacji Zdrowia, na świecie produkuje się obecnie ilość pokarmu roślinnego, którym można byłoby wyżywić nie 6 ale 17 miliardów ludzi. Niestety, blisko 90% pokarmu roślinnego uprawianego na Ziemi przeznacza się na wyżywienie 56 mld zwierząt hodowanych i zabijanych przez człowieka każdego roku.Statystycznie, same tylko krowy hodowane w USA konsumują pokarm roślinny w ilości, która wystarczyłaby do wyżywienia 2 mld ludzi, a tylu właśnie ludzi cierpi niedostatek pożywienia na naszej planecie.

Aby człowiek mógł "otrzymać" 1kg mięsa zwierzę musi zjeść co najmniej 10 kg pełnowartościowego pokarmu roślinnego. Obecnie na świecie jest 3 razy więcej zwierząt hodowlanych niż ludzi. Z obszaru ziemi uprawnej o wielkości 10 hektarów można uzyskać wystarczające ilości: soi, aby nakarmić nią 61 ludzi; zboża, aby nakarmić nim 24 ludzi; kukurydzy, aby nakarmić nią 10 ludzi; mięsa, aby nakarmić nim ZALEDWIE 2 ludzi.

Nie odsyłałam na Twój blog twierdząc, że propagujesz monokulturę, a jedynie jak wyglądałby świat, gdyby człowiek żywił się pokarmem roślinnym.

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment


Date Thu, 17/02/2011 - 22:32
Comment

Do Przemkowski

Nigdzie w swoim blogu nie stawiałam na piedestale rolników, informacyjnie tylko podałam że z braku zdjęć z ferm hodowlanych zostały zrobione zdjęcia zwierząt w gospodarstwie rolnym, które żyją w całkowicie innych warunkach. Oczywiście, że wszędzie tak jak i tu zdarzają się patologie i zwierzęta też są źle traktowane. W naszych ludzkich rodzinach wygląda podobnie, są wspaniałe rodziny, są i rodziny jak z koszmarnego snu, gdzie przemoc, brutalność jest dniem codziennym.. Każdy człowiek to swoista historia. Jednak tematem mojego blogu nie była patologia wśród rolników, choć temat ciekawy i szkoda, że nikt go nie podjął, nie było też tematem trzymanie przez wielu rolników psów na łańcuchach, choć temat wart niejednego blogu i nagłaśniania ciągłego.

Tematem mojego blogu było niewyobrażalne okrucieństwo człowieka wobec zwierząt na fermach hodowlanych. Filmy, które umieściłam na blogu są wstrząsające, krzyczące bardziej , niż ocean słów pisanych na ten temat. W jednym blogu nie da się zawrzeć wszystkich wątków, a powstają one jak grzyby po deszczu, bo to jest naturalne, że poruszając taki temat generujemy tematy wciąż nowe. . Tak też się stało z tematem udziału lekarzy weterynarii w tym procederze. Chciałabym podkreślić, że uważam ten zawód za jeden z najpiękniejszych na świecie, a prace weterynarzy, nieraz pełną poświęcenia za godną największego uznania, ale znowu możemy mówić o patologi i jej braku. Jeśli lekarz weterynarii widzi, że na danej fermie warunki urągają trzymaniu w niej zwierząt, jeśli żyją one we własnych odchodach, jeśli ich stan, wygląd jednoznacznie mówi, ze są zamęczone to czy ma prawo milczeć, czy powinien interweniować. Gdyby na takich fermach były przeprowadzane kontrole pod tym kątem, a nie tylko jakości „wyprodukowanego mięsa” to może nawet i ten świat miałby bardziej ludzkie oblicze. Jednak chciałabym być dobrze zrozumiana. Jestem całkowicie przeciwna, aby takie fermy w ogóle istniały, zwierze to istota czująca i ma prawo do życia zgodnie z własnym instynktem i w warunkach jakie jej z natury przynależą.

Nie mam pretensji do lekarzy weterynarii, że nie budują schronisk. Mam jednak pretensję, że jeśli widzą taką patologię, jaką ostatnio oglądaliśmy z ekranów to nie interweniują w tej sprawie, lecz twierdza, że nic złego się nie dzieje. Oczywiście, że schroniska są przepełnione i nie jest to wina weterynarzy. Ale jeśli zwierzęta przez opiekunów są źle traktowane, zagładzane na śmierć to właśnie lekarz jest tym pierwszym co powinien nagłośnić sprawę...

Każdy z nas od dziecka przeważnie jadł mięso, jadł je dlatego, że nie wiedział, nie zastanawiał się skąd tak naprawdę ten kotlet jest. Teraz też dzieci są namawiane „Pij mleko, będziesz wielki” i wierzą dorosłym, że to prawda. Nie wiedzą przecież, że to mleko nie dla nich było i ze uśmierca się krowie dzieci, aby ludzie zamiast nich mogli pić to mleko. Człowiek nie potrzebuje pić mleka, ale ta prawda bardzo powoli się przebija. Dzieci są wychowywane w takiej samej niewiedzy jak nasze pokolenie, lecz od nas tylko zależy czy tak musi być. Pokazałam film o hodowli na fermie kilkunastoletnim dzieciom, uwierz, nie chciały tknąć mięsa. Powoli małymi kroczkami zmienimy świat, ale do tego właśnie potrzebna jest wiedza, edukacja i świadomość, której często brak. Wierzę głęboko, że następne pokolenia nie będą już jadły mięsa i nie dlatego, że ktoś będzie im tego odmawiał, lecz dlatego, że nie będą chciały tak się odżywiać i w takich męczarniach hodować zwierzęta, aby zaspokoić swój apetyt. Wierzę, że nowe pokolenia będą posiadać większą świadomość, niż obecne i w naturalny sposób będą zmieniać swój styl życia i jedzenia. Już teraz jest coraz większy odwrót od żywności mięsnej, a gdy popyt się będzie zmniejszał, zmniejszać się będzie i podaż, tym samym dla wielu producentów stanie się nieopłacalna „produkcja kotletów", czy "produkcja mleka" i może jeśli nie z pobudek etycznych to chociaż ekonomicznych świat zacznie się zmieniać na lepsze.

Pozdrawiam.

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment


Date Thu, 17/02/2011 - 22:58
Comment

Masz talent - co tu dużo pisać.

Dziękuję za Twój komentarz i zapraszam poniwnie do mojego (mocno przerobionego) blogu - nowe zdjęcia i nowa organizacja:) 

http://www.myfinepix.co.uk/pl/blog/348215/242105

pozdrawiam.

TODAY is only once in your life.

Reply to comment


Date Thu, 17/02/2011 - 23:41
Comment

Dzięki Avo.

Każde dobre słowo to podarunek bezcenny. Wiele kosztowało mnie napisanie tego blogu, bo bezmiar okrucieństwa wobec zwierząt jest wręcz "powalający". Temat jest niezwykle smutny, bolesny i trudno nawet zasnąć, bo wciąż te obrazy są w pamięci, ale jesli choć jedna osoba zmieni swój stosunek do zwierząt to było warto. Małymi kroczkami zmienia się świat.

Pozdrawiam.

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment


Date Fri, 18/02/2011 - 23:51
Comment

Dziękuję. Temat trudny to i dyskusja rozwija się w różnych kierunkach, ale to dobrze. Każda wymiana myśli jest cenna, bo wzbogaca i pozwala spojrzeć na problem oczami drugiego człowieka.

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment


Date Sat, 19/02/2011 - 13:43
Comment

podoba mi się Twoje podejście do zwierzaków, jak zauważył Around The World, jak się jest dobrym, to dla wszystkich. znam takich ludzi, którzy deklarują wielką miłość i oddanie potrzebującym zwierzętom, a ludzi traktują w sposób karygodny.

cielaczek fajny, takie z niego.. ciele Wink

Eli

 

Reply to comment


Date Sat, 19/02/2011 - 14:15
Comment

Stosunek do zwierząt jest zwierciadłem naszego też stosunku do ludzi. Jeśli ktoś jest w stanie skrzywdzić bezbronną czworonożną lub dwunożną istotę (mam na myśli ptaki), która jest od niego słabsza i zależna, tak samo może skrzywdzić drugiego człowieka.

Fala okrucieństwa ludzi wobec ludzi jest tego namacalnym przykładem.

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment


Date Sun, 20/02/2011 - 14:46
Comment

...

Bezmiar smutku i tęsknoty w psich Oczach ,

i lęku kocich Źrenic jest jak krzyk ...

Szkoda , że tak niewielu go słyszy .

---------------------------------------------------------------------

Proszę Ciebie i Wszystkich by poparli ,

lub zaproponowali  inne skuteczne ( waszym zdaniem )

sposoby zwalczenia bezmyślnego okrucieństwa

wobec małych bezbronnych zwierzaków ... Więcej tu :

http://www.myfinepix.co.uk/pl/blog/312408/243380#comment-649542

   .   .   .

Bez Słońca    -  depresja ,     bez  Światła   -   nie sesja . . .

Reply to comment


Date Sat, 19/02/2011 - 18:52
Comment

Po obejżeniu blogu i filmu http://www.meatvideo.co już chyba nigdy nie sięgne po porcje mięsa! Nigdy za mięsem nie przepadałam, mogłabym się śmiało bez niego obejść!. Nawet Nasi Przyjaciele Domu - Wegetarianie to podkreślali, ale... ale uważałam, że kawałek mięsa wieprzowego, wołowego, drobiowego, rybnego ... jest niezbędny by zapewnić dopływ wszystkich, niezbędnych składników potrzebnych do funkcjonowania Naszych Organizmów!. Teraz, jak tylko spojżę na kawałek jakiegokolwiek mięsa - czuję, że zaraz przypomną mi się te "Mądre", Żywe oczy i "twarze" Żwierzaków z Twojego (i z Mojego) fotoblogu i ten ... straszny film o tych... barbarzyńskich fabrykach śmierci!!!

za  fotoblog LIKE!!!

http://www.myfinepix.co.uk/pl/blog/326217/240875

Reply to comment


Date Sat, 19/02/2011 - 19:34
Comment

Balba..to najpiękniejsze słowa jakie mogłam usłyszeć.

Tak to barbarzyńskie fabryki, nazwałaś je trafiając w samo sedno. Tylko barbarzyńcy zdolni są do takiego okrucieństwa i tratowania żywej istoty jak martwego przedmiotu.

Jestem coraz bardziej przekonana, że tylko po to tu się znalazłam, aby ten blog napisać. Pisząc go szukałam materiałów, które przemówiłyby najgłośniej jak tylko słowo pisane może krzyczeć. Uznałam, że obraz jeszcze bardziej przemówi więc załączyłam filmy. Obejrzałam wszystkie filmy jakie są na moim blogu i jestem chora, przepełniona bólem, bo takiej dawki rozpaczy nikt naraz nie jest w stanie przyjąć.

Większość z nas naprawdę nie ma pojęcia co się w fabrykach zwierząt dzieje. Na całym świecie walczą z tym procederem, holocaustem wobec zwierząt, walczą ludzie, którzy nie chcą godzić się, aby nasz świat tak wyglądał. Często są aresztowani za zakłócanie spokoju pod rzeźniami. Wiele osób tak samo jak Ty tłumaczy sobie, że mięso po prostu jeść trzeba, ale to nieprawda, nie trzeba, to tylko kulinarne przyzwyczajenie i poznane w dzieciństwie smaki popychają ludzi w tym kierunku. Gdyby wiedzieli, gdyby naprawdę wiedzieli nie tknęliby mięsa z rzeźni, nie tknęliby jaj z ferm kurzych, ani żadnego mięsa, które mięsem zostało po męczarniach niewyobrażalnych jakie musiała przejść żywa istota, aby zamienić się w ten produkt na sklepowych półkach.

Jeśli tylko będzie taka potrzeba mogę umieścić linki z przepisami na potrawy wegańskie. To są pyszności nad pysznościami, trzeba tylko przestawić się na ich przyrządzanie, z czasem stanie się to automatyczne i łatwe do przygotowywania

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment


Date Sat, 19/02/2011 - 20:06
Comment

 Do MaW

Krzyk oczu kocich, oczu psich i innych pięknych zwierzęcych oczu mało kto słyszy.

Zajrzałam na polecany przez Ciebie blog i ślad swój tam zostawiłam. Zgadzam się z Tobą, że tylko radykalne rozwiązania zatrzymają tę falę okrucieństwa wobec zwierząt. Łagodne wyroki za bestialskie traktowanie zwierząt niczego nie rozwiązują, stają się przyzwoleniem dla innych, że zwierzę to nie istota czująca, skoro za zadawanie jej cierpienia, bólu i śmierci wyrok jest w zawieszeniu....i tak są zawieszone pomiędzy swoim światem, a naszym i nigdy między nami pomostu nie będzie, jeśli sami go nie zbudujemy uważając, że mają takie samo prawo jak my do życia w godności i poszanowaniu.

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment


Date Sun, 20/02/2011 - 04:00
Comment

Pozwól, że skopiuję tutaj to co odpisałem tobie pod moim blogiem w związku z linkiem jaki tam umieściłaś (tj. http://www.meatvideo.co )

Moja próba zwrócenia uwagi na pewne problemy jest niczym w porównaniu do siły przekazu filmu, którego link zamieściłaś... 

W dzisiejszych czasach jesteśmy już tak znieczuleni na mocne obrazy, że może masz rację, że tylko tak drastyczne filmy wywołują w nas jeszcze takie emocje?

Przyznam szczerze, że psychicznie nie byłem w stanie obejrzeć go do końca za jednym razem... i tylko świadomość tego jak ważne są to sprawy zmusiła mnie do ponownego włączenia tego filmu.

To jest dokładnie to o czym piszę. Tyle okropieństw dzieje się we współczesnym świecie, ale zauważamy je dopiero wtedy jak ktoś nam je postawi przed samym nosem ukazując całą prawdę. 

Może właśnie w rażącej sile przekazu jest metoda?

balcead

Reply to comment


Date Sun, 20/02/2011 - 10:10
Comment

Całe życie poznajemy świat i dowiadujemy sie czegoś nowego m.in. z takich źródeł jak ten blog. Ciekawe ujęcie tematu bo z jednej strony ukazuje brutalizacje w chowie zwierząt, z drugiej zaś przybliża nam świat zwierzątek (to jakie są, jak się zachowują). Życie ma różne strony.

http://www.myfinepix.co.uk/pl/blog/314050/243770

Reply to comment


Date Sun, 20/02/2011 - 11:07
Comment

Do "balcead":

Niestety, ani słowo, ani obraz nie przemówią tak do nas tak jak żywy obraz. Jego siła przekazu jest ogromna, nie wymaga żadnej interpretacji. Film, który obejrzałeś trwa zaledwie 12 min, ale może wstrząsnąć człowiekiem, a obrazy zostać w pamięci do końca dni. Jest w nim ukazany zaledwie ułamek problemu w zestawionych migawkach. Film http://veg-tv.info/Earthlings trwa już 1,35 godz. i są to najgorsze minuty życia, gdy ogląda się ten obraz.

Zmieniłam swój profil, bo uznałam, ze jestem to winna zwierzętom. Miałam kiedyś podpis pod swoim zdjęciem „Każda sekunda Twojego życia tworzy Twoją historie – właśnie ta chwila trwa”. Zobaczyłam jednak, że na moją galerię zdjęć wchodzą ludzie z całego świata: z Afryki, Stanów, Australii, Europy i Azji. Uznałam więc, że jest szansa, że otworzą link pod moim zdjęciem i siła przekazu filmu obejmie cały świat.

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment


Date Sun, 20/02/2011 - 12:09
Comment

Do "brocky"

Masz racje, że życie zwierząt ma różne strony, ta brutalna, okrutna, stworzona w swej chciwości przez człowieka, aby tylko pomnażać swoje zyski, bezpowrotnie powinna zniknąć z mapy ziemi. Nikt nie ma prawa robić tego czującym istotom.

Żaden człowiek, w imię żadnego celu:

- ani w imię eksperymentów doświadczalnych ( są wstrząsające sceny z doświadczeń przeprowadzanych na zwierzętach( http://veg-tv.info/Earthlings),

-ani w imię rozrywki ( makabryczne sceny rzezi delfinów przeprowadzane dla zabawy w Japonii, gdzie po poderżnięciu na żywca gardeł delfinom, wyciągania po rozpruciu brzuchów z łona matek dzieci całe rodziny po zakończonym makabrycznym procederze robią sobie zdjęcia przy trofeach w ryku wijących się w agonii delfinów. Uczestniczą w tym dzieci, siadając na dogorywającym w bólu jeszcze żywym delfinie, aby rodzic zrobił im fotkę.

-ani w imię „produkcji żywności” gdzie żywa istota uznana zostaje za surowiec do produkcji i w niewyobrażalnych męczarniach oddaje życie, aby człowiek mógł zrobić z niej kotlet, pasztet, wędlinę, kiełbasę czy inną wymyślną potrawę, która tak naprawdę i tak jest oszustwem, bo w niej tyle mięsa co kot napłakał..to tylko nazwa. Kupujesz mięso, bo nauczono Cię, że tego dla zdrowia potrzebujesz, ale to jest kolejna nieprawda.

NIE MA PRAWA TEGO CZYNIĆ.. Żaden.. Jeśli to czyni, to przynosi wstyd innym ludziom, bo sam obdarł się z wszelkiego człowieczeństwa

Zwierzęta mają prawa do godnego życia zgodnie ze swoim instynktem i w harmonii z naturą.

Every second creates your history....this moment just lasts.

Reply to comment

Date Sun, 20/02/2011 - 12:12
Comment

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";}

Zgadzam się z wypowiedziami Przemkowski.

I tylko dodam, że ten blog to efekt tego, jak oddaliliśmy się od przyrody i naszej natury. Dużo młodych ludzi jak widzi surowe mięsa to się wzdryga i patrzy na nie z obrzydzeniem, chociaż przetworzone je. Nie należy zapominać, że jesteśmy wszystkożercami (no niektórzy maja przechył w stronę roślin inni mięsa, jak np. Inuici, Mongołowie). Wyewoluowaliśmy i staliśmy się Homo sapiens w wyniku tego że nasi przodkowie zaczęli stosować specjalną technikę łowiecką zwaną uporczywego polewania http://pl.wikipedia.org/wiki/Polowanie_uporczywe  polecam książkę „Homo przypadkiem sapiens”.

Musimy robić niestety coś takiego jak intensywny chów, gdyż jak inaczej wyżywi się, chyba już 7 miliardów ludzi? Najbardziej etycznym sposobem pozyskiwania mięsa jest polowanie (niestety ostatnio pod ostrzałem), ale żeby tak żyć to by musiałoby nas być mniej niż 1 milion na całej planecie!!!

Hipokryzją też według mnie jest, jeśli ktoś jest wegetarianinem (z powodów ideologicznych) i trzyma, psa, kota, fretkę….. Żeby zaspokoić swą próżność i miłość do zwierząt, płaci za zabijanie innych zwierząt, którymi karmi swoje pupilki. Czy to nie jest hipokryzja? To samo ze schroniskami, psy żyją tam często w złych warunkach i specjalnie dla nich się zabija świnie, krowy żeby miały, co jeść, to jest normalne? Moralne?

A tak na marginesie nie muszę oglądać tych, filmików, bo cykl produkcyjny krowy widziałem od narodzin do uboju i rozbioru mięsa (mam nawet fotki). Może to ostatnie nie jest przyjemne, ale bynajmniej mi to apetytu nie odebrało. Taka jest natura jem mięso i mam pełną świadomość tego skąd się ono bierze…..

Reply to comment

Date Sun, 20/02/2011 - 13:04
Comment

Zgadzam się z wypowiedziami Przemkowski.

I tylko dodam, że ten blog to efekt tego, jak oddaliliśmy się od przyrody i naszej natury. Dużo młodych ludzi jak widzi surowe mięsa to się wzdryga i patrzy na nie z obrzydzeniem, chociaż przetworzone je. Nie należy zapominać, że jesteśmy wszystkożercami (no niektórzy maja przechył w stronę roślin inni mięsa, jak np. Inuici, Mongołowie). Wyewoluowaliśmy i staliśmy się Homo sapiens w wyniku tego że nasi przodkowie zaczęli stosować specjalną technikę łowiecką zwaną uporczywego polewania http://pl.wikipedia.org/wiki/Polowanie_uporczywe  polecam książkę „Homo przypadkiem sapiens”.

Musimy robić niestety coś takiego jak intensywny chów, gdyż jak inaczej wyżywi się, chyba już 7 miliardów ludzi? Najbardziej etycznym sposobem pozyskiwania mięsa jest polowanie (niestety ostatnio pod ostrzałem), ale żeby tak żyć to by musiałoby nas być mniej niż 1 milion na całej planecie!!!

Hipokryzją też według mnie jest, jeśli ktoś jest wegetarianinem (z powodów ideologicznych) i trzyma, psa, kota, fretkę….. Żeby zaspokoić swą próżność i miłość do zwierząt, płaci za zabijanie innych zwierząt, którymi karmi swoje pupilki. Czy to nie jest hipokryzja? To samo ze schroniskami, psy żyją tam często w złych warunkach i specjalnie dla nich się zabija świnie, krowy żeby miały, co jeść, to jest normalne? Moralne?

A tak na marginesie nie muszę oglądać tych, filmików, bo cykl produkcyjny krowy widziałem od narodzin do uboju i rozbioru mięsa (mam nawet fotki). Może to ostatnie nie jest przyjemne, ale bynajmniej mi to apetytu nie odebrało. Taka jest natura jem mięso i mam pełną świadomość tego skąd się ono bierze…..

Log in

FinePix X100

Twitter

Follow

MFP Facebook

FujiShop

Fujifilm digital cameras, accessories, memory cards all sold direct from Fujifilm UK